|
sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec || 02.10.2007 :: 18:46 >> twój komentarz << (0) Chciałabym Cię poznać jeszcze raz myślisz, że jest mi to dane? a my? poszerzam tylko kąty bycia razem (szczególnie ten rozwarty) wydłużam boki, aż nie realnym się stajesz, to bardziej prawdziwe niż przykre. zresztą.. cały jesteś taki 'ganz egal' chcę przespać wszystkie dwadzieściacztery godziny, bo nam zapisana jest tylko ta dwudziesta piąta... Dużo spaceruję, wyczuwam jak pod chodnikiem tętni mi życie wynurza się z kałuży. (.musibyćzkosmosu) 03.10.2007 :: 12:29 >> twój komentarz << (2) ![]() Co trzeba zrobić by być? byłeś bardziej realny niż kiedykolwiek, idę przespać wszystkie dwadzieścia cztery godziny, spotkamy się dopiero w dwudziestej piątej. prawda? (to naprawdę głupie, to naprawdę nie ma sensu) systematycznych powrotów rozbieżność dat tylko większa. SZUFLADA PRZECIĘTNOŚCI 05.10.2007 :: 12:25 >> twój komentarz << (0) szalenie delikatna jestem przy Tobie szalenie. 'kształtuje mnie ten kogo kocham' bezpańska aż tak. ogólnodostępna.08.10.2007 :: 22:57 >> twój komentarz << (1) ![]() Gdybyś był.. a nie bywał raz na jakiś czas, gdybyś miał.. a nie miewał czas i chęć i gest, gdybyś... mam milczeć? zrobiłam już co w mojej mocy, teraz się wyłączam, teraz już naprawdę. GŁUPIA JA NAIWNA! Dla tych, którzy na pustym słowie - stawiają posiadłości swoję.20.10.2007 :: 12:21 >> twój komentarz << (0) Jeśli to była tylko głupia zabawa moją naiwnością - to ja wstaję, wychodzę, żegnam. ![]() Nie dziękuje, postoję. ja mówię rock, ja mówię fuck-off SANATORIUM part(y) ONE21.10.2007 :: 18:43 >> twój komentarz << (4) ![]() Alleycat&Ola:* Viktor:* Milka:* (jeszcze, jeszcze!) debiut:-) [objawienie roku, pfff] 22.10.2007 :: 14:33 >> twój komentarz << (4) POLECAM: (odnośnie ostatniej imprezy) http://miastociechocinek.com/index.php?p=aktualnosc&id=357&typ=1 http://miastociechocinek.com/index.php?p=galeria&id=82 Z archiwum starego dość dziennika.. ![]() To było zabawne, że nie znając Cię tak naprawdę śniłeś mi się. Może to tylko przez te grę w piłkarzyki, w której śmiałam się z zawstydzenia. Namieszałeś mi w życiu. Tak po prostu wpadłeś z tą swoją spontanicznością, gdy byłam najbardziej samotna, najbardziej sama. Wtedy kiedy nie chciałam towarzystwa, ale Ty nie pukałeś, nie wchodziłeś oknem, Ty wiedziałeś, że drzwi są zawsze otwarte. Ładnie nam to wyszło. Dziękuje, że mogłam poznać Twoje imię - już nie przez sen. Każde brzmienie na inne nuty. Znam wszystkie brzmienia - nawet te ukryte najgłębiej, prawda? wiesz coś o tym. I jestem pewna - tak smakuję o wiele lepiej. Pokryte zbyt wczesną dojrzałością, nieokiełznanym szaleństwem i 23-letnim dzieckiem:) 27.10.2007 :: 14:51 >> twój komentarz << (4) ![]() Zdjęcie wykonane telefonem komórkowym i dziwny efekt (przypadkowy) programu graficznego. Dziękuje, że pamiętasz o takich rzeczach, o których nawet ja zapominam, że są mi poniekąd ważne. <3 OSHO (do nieświadomości) weekend mi trwa za długo. zaspokoiłeś dziś mój głód książkowy, który dawał o sobie coraz to intensywniej znać. ach, .. wzdycham sobie, na więcej mnie dziś nie stać. kapcie na nogi, książka od biologii (która nawet wydaję się miło uśmiechać) ryba po grecku na obiad i taka zwyczajność bez zbędnych metafor, przenośni,....... ostentacyjna prostota wręcz. ale mi dziś zwyczajnie pięknie. kształtuje mnie ten kogo kocham.29.10.2007 :: 15:32 >> twój komentarz << (0) .. więc kim chce być i jak chcę się ukształtować? mam parę planów i myśli. ... ale czy warto? czy obudzi to w człowieku stojącym na moim polu bitwy jakieś nowe pokłady energii? czy tylko oddali? ale czy warto? czy jestem w trakcie gubienia się czy odnajdywania? pamiętasz.. nic nie dzieję się bez przyczyny.. chciałabym znów znaczyć więcej. wieczne uczucie bycia małym. |