Wyślij wiadomość


||


02.02.2008 :: 12:00 >> twój komentarz << (3)




... i gładka, głośno kochająca się dwójca,
dwie jaskinie wzajemnie się pochłaniające,
dwa kościoły doszczętnie wypełnione Bogiem...





nie ma mnie nawet między wierszami.


05.02.2008 :: 22:16 >> twój komentarz << (3)

fot. Kach



między Twoim wpuszczeniem dymu
do płuc
a chmurą dymu
nie ma mnie

nie ma mnie też w przerwach między posiłkami
ani w kanapce między szynką i sałatą

nie ma mnie pod podeszwą, ani pod chodnikiem
w ciągu bezmyślnych znaków zlepionych w jedną masywną całość
tam też nie istnieje

w Twoich słowach, ani na Twoim sercu
między dystansem sprzedawcy do klienta
i między kątem ich spojrzeń

jestem tylko zapisana na wytartych ścianach
i starym linoleum

nie chcę już beznamiętnych powitań
gdy stawiasz pierwsze niedzielne kroki późnym popołudniem
witasz mnie i pierwszy przechodzisz
przez próg, drzewo, chodnik, wiadukt
ja pod Tobą, Ty na mnie
dywan, szafka, stół
płodzimy znów na nowo te same smutne słowa
telefonicznie.

na tak długą cisze, nie ma wytłumaczeń.







12.02.2008 :: 10:55 >> twój komentarz << (6)


pamiętam każde słowo
każdą myśl i konstelacje naszych ciał
ułożenie we wcześniej ustalonej formie
("jeżeli w życiu piękne są tylko chwile
to to jest ta chwila która trwała wieczność" parafrazując pewne słowa.. )
jednak ze wszystkich wiecznych rzeczy sen był najkrótszy..

trochę smutno
dzikość w moim sercu.

[zawsze gdzieś wewnętrznie we mnie..]

któż zgadnie co to za miejsce na zdjęciu?





21.02.2008 :: 21:37 >> twój komentarz << (1)
Jakoś niekoniecznie mi zależy
na niebieskookich
migdałach w kształcie serc.

Spływasz powoli po szybie
myje szybę,
zaciekasz gdzieś,
zacieki.
i Ty znów umywasz się
od wyjaśnień.

Jakoś niekoniecznie mi zależy
żebyś doceniał
perfekcyjność
idealizm
ja,mnie,moje,mój,
jakoś niekoniecznie.

Nadwrażliwa jest łazienka, światło z góry.
Podduszony prawdziwością moich słów
znikasz w przedpokoju.

Ja.
W oczekiwaniu na kolej,
swoją, rzecz jasna
wykoleja się umysł

Ja.
Znów zbaczam na inny tor drobnych samobójczych skoków w dal,
Ty jesteś za blisko na śmierć

Zdradzam swoje ideały, żeby usłyszeć, że 'nie teraz'
że 'potem', 'jutro', za tydzień, miesiąc, rok.
Wieczność, wieczność 'wymierzona w ciemność'.
Zdradzam więc znów swoje ideały, by mieć złudzenia
słysząc kojące brzmienie Twoich słów,
asymetrie liter odbijających się od powierzchni oczu,
światłoczułych warstw mojej podświadomości.

Skóra. jej zbyt delikatna warstwa pokryta kremem nivea,
podobno działa najlepiej.
podobno działasz najlepiej

Replay please.

podobno działa najlepiej.
podobno działasz najlepiej





no popatrz. nie przeczę, nie neguję, nie zabraniam, nie odtrącam, nie rozumiem...

Jest pole. Na polu jestem JA i Wy. Jestem czarnym, najbardziej wypalonym punktem tego pola. Lubię wypalać się od środka, efekty widoczne są dopiero na końcu. Lubie być incognito w okularach, lubię być naga w łóżku, lubię. Jestem najwrażliwszą częścią tego pola. Jesteś najwrażliwszym porankiem tego dnia. Teraz powinieneś powiedzieć... [nie wiesz co?]





23.02.2008 :: 11:39 >> twój komentarz << (1)
dlaczego nie zacząć tęsknić na nowo?
skoro nie podoba mi się chwila obecna,
ta tutaj. gdy siedzę i jem te mięsne obrzydliwości.
dlaczego nie zacząć tęsknić za Tobą znów?
gdy jego uśmiech zmienia się na Twój grymas
dlaczego nie zacząć?

to najbardziej oczyszczająca tęsknota w świecie
permanentne katharsis wydawałoby się.

[ta szczególna chwila trwa wieczność - od zawsze]



tęsknota za niewinnością- naiwnością...





28.02.2008 :: 00:07 >> twój komentarz << (5)




"Zobaczyłam światło więc przyszłam. Zadzwoniłam i otworzyłeś.
Nie przyszłam rozmawiać, nie przyszłam się kłócić,
Nie przyszłam prowadzić odwiecznej wojny
Ja przyszłam się kochać.
Mam już jeden nóż w plecach i nie ma tam miejsca na następne.
Odpada dylemat:kawa-herbata?
Przyszłam się kochać.
"



przyjdę.. jutro, pojutrze, za tydzień, może dwa.. ale przyjdę.




fot. Kach




umieranie


29.02.2008 :: 18:31 >> twój komentarz << (2)
"umrzeć, wyjechać, nie zareagować?

może się wydarzyć wszystko
bo wszystko sie wydarza
wszystko określają trzy podstawowe pozycję.
mężczyzna na kobiecie
kobieta na mężczyźnie
albo to co teraz
kobieta i mężczyzna przedzieleni światłem."

kocham Cię Świetlicki, jesteś taki do picia kawy, do papierosów, do wódki i do snu, na przebudzenie i na umieranie.
kiedyś jeszcze znajdzie się ktoś, kto polubi Twoje słowa w moich ustach, Twoje słowa moim głosem.

wypieściłeś mnie każdym słowem Świetlicki, gnoju.




a teraz pije kawę, słucham Twoich słów, mówisz prawie do mnie.
wyparłam poświęcenie z kolejki, czas na coś złego ..

'mam jeszcze miejsce na parę noży w plecach' parafrazując Cię Świetlicki.



Dawno tu nie byłam. W domu. Nawet nie przeszkadza mi ten roztrzaskany ciekłoczuły monitor. Nawet nie przeszkadzają mi te światłoczułe zdjęcia. W sumie to nie przeszkadza mi ta cisza, której i tak mam czasem nadmiar.
Tylko dźwięki klawiatury, palce uderzające o czarny plastik.
Intensywnie nadużywam kawy, intensywnie nadużywam samotności, intensywnie się nadużywam.
Zużywam się połowicznie, wyparowuje podczas gotowania makaronu, spalam się w chemicznych reakcjach, przeterminuję się. Daj mi jeszcze czas do 22. Przeterminuję się na pewno. Moment startowy był nieufny, moment końcowy jest przewidywalny.
Udawanie nam nie wyszło, bycie prawdziwym tym bardziej. Do czego zmierzasz?
Ja znów dziś doszłam.
do wniosku rzecz jasna.

dopisane:
Dziwnym cudem (to obcy komputer) jest tu zainstalowany program o nazwie "beniamin" wspierany przez Giertycha, który miał chronić dzieci przed 'złym internetem'.
Wpisuję Twoje imię, Twoje nazwisko w google, tak od niechcenia, wiesz, wieczór, późna pora, świetliki w dalszym ciągu w tle, perarolo, olifant i inne. Wszystko chodzi bez zarzutu. Wpisuję swoje imię, swoje nazwisko i jedyne co widzą moje oczy to: dostęp zablokowany.
No tak, wszystko biorę na siebie, pies nasikał - 'też moja wina'.
Jestem taka zła, niegiertychowska, a Ty pod schemat społeczeństwa - jak nigdy.

umrzeć, wyjechać, nie zareagować?!