|
sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec || 05.05.2008 :: 17:14 >> twój komentarz << (1) ścieżka niepowodzeń kap kap kap w najbliższym zlewie kap kap kap na materacu w pokoju u góry jeśli pić to tylko w samotności jeśli udawać to w grupie jeśli ufać to tylko sobie. apfff wszechobecne niezadowolenie wyrywa się spod firanek, dywanów, wychodzi z bram. mówiłam kiedyś, że potrafię zapominać, dziś zapomnę o sobie. dziś mój bagaż będzie cięższy o smutek, lżejszy o pamięć. dziś Twoje oczy będą mniejsze, znów się w nich nie zmieszczę cała usta zwężą się i znów zapomnisz ostatniej litery mojego imienia, pomylisz zapach mojej pościeli z zapachem mojego ciała znów mroźno, jednak to nie wina tej super gumy winterfresh kiedy ktoś działa na mnie świadomie, ja się znieczulam, tym razem znów mi nie wyszło. nie ma sprawy, nie ma problemu, popatrz. juz nie istnieję. "a potem to pospadly mi talerze w kierunkach przeciwnych do kacikow ust." 14.05.2008 :: 19:30 >> twój komentarz << (0) nie potrafię już imponować. może nigdy nie potrafiłam? ta partia jest przegrana, mimo, że z góry założyłam zupełnie inaczej to zmienić zasad już nie mogę na swoją korzyść, a tak bardzo próbowałam.. w efekcie jestem ofiarą własnego spisku, martwo-patrzącą w monitor. znów poddam się krótkiej chwili, by potem żałować całą wieczność (czy to nadal zakrawa o egoizm, czy to już toksyczne?) tak, straciłeś do mnie cały szacunek nie martw się, mam to samo (straciłam cały do siebie szacunek) za bardzo lubię sobie wyobrażać. wiedziałam jak to ma wyglądać, zaplanowałam każdą kolejną minutę, każde miejsce, wiedziałam już od wczoraj co dziś zjem na obiad, wiedziałam a teraz straciłam motywacje, i nie motywuje mnie nawet mój kulisty brzuch ciążopodobny (na szczęście podobny tylko) chyba naprawdę jestem nadwrażliwa, chyba naprawdę jestem zbyt szczera, chyba za bardzo mrużysz oczy gdy mowie do Ciebie, a dziś odkryję, że nosisz watę w uszach (tak się boje) i mam sto tysięcy powodów na to, że nigdy nie będą kobietą wieczna mała dziewczynka "a który facet chciałby kochać się z małą dziewczynką?" jedyna wolność jaką akceptuje to MOJA WŁASNA WOLNOŚĆ odnoszę wrażenie że mój smutek daję innym satysfakcje, jakiś kosmiczny powód do dumy. łapię się ciężkostrawnych obsesji - nie potrafię przestać płakać? żart dnia: miłość jest przeżyciem samorozwoju 21.05.2008 :: 23:19 >> twój komentarz << (3) zagryzam się sama w sobie mieszane odczucia - moje własne, tak mówisz. łykaj wolność ja łykam tabletki na uspokojenie. nigdy nie dowiesz się jak to jest prowadzić wewnętrzną walkę, nie myśleć, zasnąć zasnąć nigdy nie potrafię zasnąć ale dziś się zmęczyłam [fast food] 29.05.2008 :: 13:13 >> twój komentarz << (0) ![]() nasze naciągnięte poranki na szybę półprzeźroczyste odbijające światło stosuję te same metody zamykania powiek a budzę się już inaczej [fot z komórki] |