Wyślij wiadomość


||


01.07.2008 :: 00:00 >> twój komentarz << (0)


wypośrodkuje kiedyś wszystkie moje pragnienia

ale co mi po tym
gdy w obcych twarzach odbija się twarz twoja









17.07.2008 :: 17:32 >> twój komentarz << (2)
jem obiad na odwrotnej stronie talerza
tak bardzo się dziś mylę.
pomyliłam się też w tym całym zaufaniu
które jest między nami

czuję, że brakuje mi jakiegoś ważnego elementu...






19.07.2008 :: 14:28 >> twój komentarz << (0)
'otóż w jakiś tam sposób nie byłem Ci wierny,
istniał świat
a to rozprasza.
ja budziłem się i żyłem
dotykałem
jadłem
rozmawiałem
piłem wino
i grałam w ludzkie gry
jeździłem koleją
i pozowałem do zdjęć
rozproszyłem się'





19.07.2008 :: 15:10 >> twój komentarz << (0)
Twoje EGO kosztem mego.

kaleczę się o poduszki
gładzę ostrze noża

wszystkie ciepłe słowa studzą mój zapał
a zimna obojętność rozgrzewa do walki

coś tu jest nie tak

opatrunek z soli.


dziś naprawdę mam smutny dzień i próbowałam cię podejść
najsmutniejsze są wieczory
może mogłam mówić wprost
coś w stylu:
potrzebuję
chcę
i proszę


a może lepiej nie?

kolejny wieczór z serii
jazz piwo wino wódka





24.07.2008 :: 00:01 >> twój komentarz << (0)
a potem tylko.. 'korespondencja pośmiertna' na nas czeka.
bo dziś zabrakło nam słów
zawsze brakuje..

czyżbym znów próbowała biec do przodu, ale jak w tych wszystkich złych snach biegnę stojąc w miejscu?...

jeśli się chcę, to można wiele
dlaczego więc Ty nie możesz nic?

doprawdy przytłaczająca rzeczywistość
z za grubymi łydkami

dlaczego spadłam tak nisko by swój obraz tworzyć na opiniach innych ludzi?
dlaczego AŻ TAK NISKO?


tak obco czuję się we własnym domu, niech w końcu ktoś zwróci na mnie uwagę. ja istnieje, żyję.
tylko ja nie dostałam herbaty.
[popsułam wam znów dzień]







30.07.2008 :: 21:08 >> twój komentarz << (0)
"drżące siano jeszcze przegnite śpi w rozbłoconych drogach

gdybyś miała prawo jazdy to byś po mnie przyjechała
nie przyjedziesz bo nie masz prawa moja jazda odbywa się
przy otwartych drzwiach widać jak akwarelowe horyzonty
krzyżują się na końcu drogi by rozmydlił je deszcz

jestem brudny i niepoczytalny z mocy tego deszczu
nie przyjedziesz - tu jest lodówka - pijesz mleko bez kożucha
jesteśmy skazani na pisanie sobie zbutwiałych listów

może zmotoryzowany Chrystus byłby dla nas zrozumiały
ale teraz każdy krok to krok w dno

ja dam sobie jakoś radę w tym ciągłym drżeniu na biegunach
i na równiku który jak drut kolczasty oplata stogi rąk i nóg
czekajmy na wiosnę aż urośnie i powie że nie jesteśmy martwi"

[tak bardzo lubię to]

"Wiersz jest ukonkretnieniem przetworzonej rzeczywistości, jej językowym obrazem, który jednocześnie może stymulować powstawanie światów pozajęzykowych. (...) Wiersz jest punktem dojścia."




'to znowu się stało...


30.07.2008 :: 23:28 >> twój komentarz << (4)





..aż mnie coś zabolało"



potrzebuję tego, tak bardzo tego potrzebuję
nieważne co dalej
wiatru w żagle
-tylko tyle.

'jeszcze,jeszcze...'